Warning: Undefined array key "HTTP_REFERER" in /home/hedomania/domains/gruszka.co/public_html/ewstold/wp-content/plugins/social-share-button-premium/social-share-button-premium.php on line 463
Spotkanie, które obserwujemy w ostatnich dniach ma charakter szczególny, jako że wykracza ono nie tylko poza granice kościołów, ale również poza granice narodów. Jest to spotkanie precedensowe, którego znaczenie można rozpatrywać m.in. na płaszczyźnie relacji między instytucjami eklezjalnymi, co nie zawsze jest łatwe do osiągnięcia, na płaszczyźnie relacji polsko-rosyjskich, obarczonych skomplikowaną, wielowiekową tradycją, jak również w odniesieniu do dynamiki rozwoju współczesnej Europy, w której dążenie do pojednania staje się jednym z ważniejszych motywów – mówi dr hab. Wojciech Szczerba, rektor EWST.
Jakie znaczenie dla relacji ekumenicznych w Polsce ma podpisanie wspólnego przesłania o pojednaniu narodów – polskiego i rosyjskiego, które jest głównym punktem trwającej wizyty patriarchy Cyryla I w Polsce?
Relacje ekumeniczne między Kościołem Rzymskokatolickim a Kościołem Prawosławnym w Polsce od wielu lat rozwijają się bardzo dobrze. Sztandarowym przykładem może być działalność Polskiej Rady Ekumenicznej, w której kluczową rolę odgrywa Kościół Prawosławny – przewodniczącym PRE jest prawosławny arcybiskup Jeremiasz, i z którą bardzo blisko związany jest Kościół Katolicki. W coroczne Tygodnie Modlitw o Jedność Chrześcijan oraz inne inicjatywy PRE zaangażowane są obydwa kościoły wraz z pozostałymi członkowskimi wspólnotami Polskiej Rady Ekumenicznej.
Jednak spotkanie, które obserwujemy w ostatnich dniach ma charakter szczególny, jako że wykracza ono nie tylko poza granice kościołów, ale również poza granice narodów. Mamy do czynienia ze spotkaniem hierarchów Polskiego Kościoła Katolickiego, hierarchów Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w Polsce oraz Zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Jako takie jest to spotkanie precedensowe, którego znaczenie można rozpatrywać m.in. na płaszczyźnie relacji między instytucjami eklezjalnymi, co nie zawsze jest łatwe do osiągnięcia, na płaszczyźnie relacji polsko-rosyjskich, obarczonych skomplikowaną, wielowiekową tradycją, jak również w odniesieniu do dynamiki rozwoju współczesnej Europy, w której dążenie do pojednania staje się jednym z ważniejszych motywów.
Jakie wrażenie wywarły na Panu pierwsze słowa patriarchy na polskiej ziemi?
Moje pierwsze wrażenia są na jak najbardziej pozytywne. Patriarcha Cyryl mówi o precedensowym charakterze jego wizyty, o wspólnych podstawach tradycji katolickiej i prawosławnej, o wyzwaniach, z którymi należy się zmierzyć. W jego słowach odczytuję dużo pokory i realistyczną ocenę sytuacji. W jego słowach słyszę również nadzieję.
Zgadzam się, że na fundamencie Ewangelii można rozwiązywać wszelkie problemy i rozłamy międzyludzkie. Potrzeba dobrej woli i wyciągniętej ręki do drugiego człowieka. Takie gesty dostrzegam w wizycie Patriarchy Cyryla.
Czy wizyta patriarchy Cyryla to wyłącznie sprawa katolicko-prawosławna, czy będzie miała wpływ na postrzeganie w naszym kraju także innych wyznań chrześcijańskich?
No cóż, wizyta patriarchy Cyryla to przede wszystkim przyjazd Zwierzchnika Kościoła Prawosławnego na spotkanie z Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Oczywiście w grę wchodzą również spotkania z władzami oraz wiernymi obydwu kościołów. Mam nadzieję, że zaplanowane zostały jakieś spotkania z przedstawicielami innych kościołów chrześcijańskich. Byłby to bardzo potrzebny gest i znak szerokiego ujęcia problemu.
Wizyta Patriarchy Cyryla, z wszelkim prawdopodobieństwem, wpłynie na wizerunek Kościoła Prawosławnego w Polsce. Jestem przekonany, że jeśli po podpisanej dzisiaj deklaracji postawy kościoła katolickiego i prawosławnego będą rzeczywiście zmierzały w kierunku wzajemnego pojednania, to sposób postrzegania prawosławia w naszym kraju znacząco się poprawi, choć i dziś ów obraz w świadomości przeciętnego Polaka jest dobry, o ile nie bardzo dobry.
Mam nadzieję, że owo poszerzenie perspektywy, czy też poszerzenie horyzontów obejmie również inne kościoły chrześcijańskie, a więc również wspólnoty tradycji protestanckiej. Z drugiej strony, być może postawa kościoła katolickiego i prawosławnego wpłynie również na stanowiska innych kościołów. Oby wizyta Patriarchy Cyryla stała się katalizatorem inicjatyw również innych kościołów chrześcijańskich.
Z ostatniego badania CBOS wynika, że stosunki z prawosławiem oceniane są w Polsce jako najbardziej poprawne i najlepiej rokujące. Jak pan ocenia takie podejście Polaków?
Bardzo pozytywnie. Wydaje mi się, że nie ma większych problemów z ekumenizmem na poziomie wiernych. Ludzie coraz bardziej są świadomi istnienia różnych tradycji chrześcijańskich w Polsce, szanują i doceniają je. Szczególnie jeśli chodzi o Kościół Prawosławny, należy zauważyć, że odegrał i wciąż odgrywa on olbrzymią rolą w kształtowaniu narodu, tożsamości i kultury polskiej. Obecnie żyje w naszym kraju co najmniej 500 000 (ponad 600 000 wraz z diasporą) wyznawców Kościoła Prawosławnego i jest to drugie, pod względem liczby wiernych wyznanie chrześcijańskie w naszym kraju. W przeszłości liczba ta była zdecydowanie większa. Wielu wybitnych Polaków było wyznania prawosławnego. Prawosławie, swoją bogatą tradycją, inspirowało wielu ludzi kultury i sztuki. Wielu obywateli polskich nie prawosławnego wyznania, szczególnie na wschodzie Polski, z zainteresowaniem obserwuje dziś i uczestniczy w obrządkach tradycji prawosławnej.
Uważam, że jest to proces naturalny, wpisujący się w dobrze pojętą globalizację naszego świata, i mam nadzieję, że dotyczy on nie tylko relacji katolicko-prawosławnych, ale również protestanckich. Co więcej, mam nadzieję, że w podobny sposób rozwija się w naszym kraju dialog międzyreligijny. Wszak współczesna Polska w dużej mierze opiera się na wielowiekowych tradycjach współistnienia chrześcijan różnych wyznań, żydów czy muzułmanów.
Płaszczyzna, na której ekumenizm i dialog międzyreligijny rozwija się relatywnie najwolniej, to zwierzchności kościołów i władze grup religijnych. Ironicznie, trudniej o rzeczywisty dialog, gdy w grę wchodzą partykularne interesy instytucji, kwestie doktrynalne czy polityka kościołów. Jednak spotkania i deklaracje, jak chociażby te dzisiaj złożone i podpisane, dają dużo nadziei, że również tutaj możliwe jest porozumienie prowadzące w perspektywie do rzeczywistego i głębokiego pojednania.